niedziela, 24 maja 2015

"Witamy w Ciel" cz.15

-Moje znasz.-powiedział Hobi podnosząc rękę jak dziecko które chce zapytać o wyjście do toalety w trakcie lekcji.
-A tak... ale to dlatego że mi się przedstawiłeś. Znam tylko twoje imię i jeszcze tego no...eee..Jeo-Ju-Jungkook'a. Właśnie tak. Jego. -"La la la. Ale wkręcam im kity.La la la.."
-Jak reszta wróci to ci się przedstawimy i wtedy podejmiemy decyzję co do spotkania z Joy. Może tak być?
-Tak oczywiście.

Nastała dość niezręczna cisza. Wszyscy siedzący w salonie nie wiedzieli co ze sobą zrobić.Alice nie chciała na razie się odzywać bo mogło by się wydać że ich zna dlatego właśnie siedziała cicho.Ciszę przerwał J-Hope.
-To...może przedstaw się jeszcze raz. Wybacz ale nie potrafię zapamiętać twojego imienia-zaśmiał się nerwowo.
-Ymm..no ok...na-Alice przestała mówić kiedy usłyszała jak drzwi się otwierają. Ogarnęła ją radość  że chłopcy nareszcie przyszli.
-Jesteśmy-krzyknęli radośnie V,Jimin,Jungkook i Jin.-Em....nasza sąsiadka......co tutaj robisz?-kontynuował Jimin.
-Ja tylko na chwilkę.-odpowiedziała nieśmiało. Serce biło jej jak oszalałe.Ale musiała się uspokoić. W myślach jednak troszkę sobie fangirl'owała(ok.może bardzo).Cała sytuacja została wyjaśniona reszcie.I po kolei zaczęli się przedstawiać.
-Jestem najstarszy, nazywam się Jin.
-Jestem nadzieją zespołu j-Hope! Miło mi cię poznać. Znowu.
-Jestem liderem BTS Rap Monster.
-Raper,Suga.-powiedział szybko uśmiechając się słodko.
-Jestem V :3-powiedział uchachany jak 5 letnie dziecko V."No tak...alien jak nic."
-Jestem odpowiedzialny za wokal i ABS w zespole,Jimin-powiedział śmiejąc się.
-Najmłodszy. Jungkook.-powiedział oschle. "Podejrzewam że nasze stosunki raczej nie będą lepsze"pomyślała dziewczyna.
-Teraz twoja kolej.-powiedział Jin.
-Jestem Park Alice.I jestem waszą sąsiadką. No...to tyle.-powiedziała szybko i usiadła.
-Ile masz lat?-zapytał V.
-17.
-O! Jesteś o rok młodsza od naszego maknae.-krzyknął Jimin wskazując palcem na Kook'a.
-Na to wygląda.
-Nie wyglądasz na Koreankę..-zaczął Jin.
-Moja mama była Amerykanką a tata Koreańczykiem.Więcej genów mam mamy.
-A więc Alice. CO cię do nas sprowadza.-przeszedł do sedna Jungkook.
-A tak... Jest sprawa. Poznałam w hotelu dziewczynkę z Anglii o imieniu Joy i ma 10 lat. Jest waszą ogromną fanką. I tu jest moja prośba do was. Czy m moglibyście się z nią na chwilę spotkać i dać jej autografy?
-To nie możliwe. Nie możemy traktować inaczej fanów.Skoro dalibyśmy jej to musielibyśmy dać każdemu.-zaczął Junkook.
-Ona i tak za kilka dni wyjeżdża. W Anglii nie ma możliwości zobaczenia was. Nie bądź taki. Tylko na 10 minut. Tylko o to proszę.
-Ja się zgadzam.-powiedział Jin.
-Ja tak samo.-powiedzieli w tym samym momencie V i Suga. Reszta też się zgodziła więc Jungkook nie miał wyboru.
-Dziękuję wam bardzo! Nawet nie wiecie jak jestem szczęśliwa że się zgodziliście.-wykrzyczała Alice podskakując w miejscu.Chłopcy widząc takie zachowanie zaczęli się śmiać.Alice się lekko zaróżowiła.-T-To ja już pójdę.
-Stop.Stop.Stop.-powiedział Kook'ie.-Co dostaniemy w zamian?-zapytał.
-A czego byście chcieli? Zrobię wszystko.-chłopcy zaczęli się naradzać.
-Miejsce do ćwiczeń.-stwierdzili jednogłośnie.-Nie mamy gdzie ćwiczyć tańca i wokalu. Miło by było jakbyś coś dla nas znalazła.-powiedział Jimin.
-Nie sądzę abym......A wiecie co? Chyba mam takie miejsce. Wierzcie mi. Będzie dla was idealne.-Powiedziała dumnie dziewczyna.Z powrotem usiadła na miejsce i zaczęła ustalac jutrzejszy dzień. Wszyscy się śmiali ,jedli i gaworzyli. Wybiła północ.
-Jejku..już tak późno...Zasiedziałam się trochę....Jeżeli jutro nie wstanę rano to Mo Ne mnie zabije.To ja już pójdę.Do zobaczenia jutro.-ukłoniła się grzecznie i wyszła.W domu wzięła szybki prysznic i poszła spać. Budzik obudził ją bardzo wcześnie.Ale niestety mus to mus. Alice szybko zebrała się do pracy i od razu pośpieszyła do hotelu. Była 5:35 więc miała jeszcze dużo czasu żeby wykonać wszystkie prace które zleciła jej Mo Ne.O dziwo dzisiaj szło jej bardzo szybko. Wykonała całą robotę w półtorej godziny. Poszła jeszcze tylko coś przekąsić i weszła do pokoju Mo Ne.
-Hejka.-powiedziała radośnie.
-Hej. Co tu robisz? Nie powinnaś pracować ?
-Już skończyłam.
-Co? Tak szybko? Przecież twoja zmiana dopiero się zaczęła...Jest 7:15 dopiero jak niby to ogarnęłaś w 15 minut.?!
-Co ty głupia jesteś? Przyszłam dwie godziny wcześniej.
-Czemu?
-Bo chcę wziąć wolne.Więc? Skoro kończyłam to chyba mogę no nie?
-Tak...Proszę bardzo. Masz do końca dnia wolne. Ale zapłacę ci tylko za te dwie godziny.
-Spoko. Mam jeszcze dużo pieniędzy więc mi to nie przeszkadza.To pa.-powiedziała machając. Przez kolejne 2 godziny przygotowywała salę w której będzie spotkanie BTS i Joy. O 9:30 poszła po Joy.
Otworzyła jej mama.
-Dzień dobry pani. Czy mogłabym już zabrać Joy?
-Tak oczywiście. Joy! Twoja koleżanka przyszła.
-Kto taki?-zapytała dziewczynka podchodząc do drzwi.
-Hej Joy-przywitała się radośnie Alice.
-Alice! Co ty tutaj robisz?
-Mam dla ciebie małą niespodziankę.
-Dla mnie?
-Yhym. To idziesz ze mną czy nie?
-Jasne że idę! -Alice najpierw zaprowadziła dziewczynkę do restauracji na ogromny deser lodowy.-To teraz cię zostawię na chwilkę,ok?
-Gdzie idziesz?
-Zaraz po ciebie wrócę ,ok?
-No ok.-Alice szybko poszła do holu aby spotkać się z BTS.
-Dzień dobry wszystkim.
-Hejka.
-Ok dobra nie ma czasu..-powiedziała ciągnąc ich za sobą.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz